Nasz punkt widzenia: Odraczanie płatności grzywny wysyła całkowicie zły komunikat

mandat

Policja ustępuje pod presją polityczną i przedłuża termin płatności mandatów z fotoradarów

W poniedziałek policja ogłosiła miesięczne przedłużenie terminu na zapłatę kar za przekroczenia prędkości rejestrowane przez kamery drogowe. Okres płatności za niespłacone mandaty rozpoczął się 8 stycznia i miał trwać do 31 marca, po czym przewidywane było podjęcie działań prawnych przeciwko osobom, które nie uregulowały swoich zobowiązań. W komunikacie wydanym w poniedziałek policja przypomniała, że należności powinny zostać uregulowane do 31 marca, dodając jednak: “Zauważamy jednak, że ze względu na pozytywne reakcje społeczeństwa, bardzo duże obciążenie platformy płatniczej oraz zbliżające się święta Wielkanocne, zdecydowano o przedłużeniu terminu na uregulowanie zaległych płatności do 30 kwietnia 2025 roku”. Chodzi o mandaty nałożone między styczniem 2022 a 30 września 2024, a szacuje się, że jest około 200 000 niezapłaconych mandatów.

Brak płatności za mandaty, pomimo wyznaczonego terminu

W skrócie, niektóre z mandatów nie zostały opłacone nawet po trzech latach, a teraz sprawcom daje się kolejny miesiąc na ich uregulowanie. Ludzie mieli ostatnie trzy miesiące na zapłacenie swoich mandatów, ale mimo to nie zrobili tego, pomimo rzekomo “pozytywnej reakcji” i “dużego zainteresowania” płatnościami, o których mówiła policja. Przez kilka ostatnich tygodni deputowani dyskutowali o liczbie mandatów, terminie, punktach karnych, konsekwencjach prawnych i tak dalej, a było oczywiste, że będą dążyli do przesunięcia terminu. Przesuwanie terminów to tak powszechne zjawisko na Cyprze – roczne terminy na zapłatę podatku drogowego i zeznań podatkowych – że nikt nie traktuje ich poważnie. Ale jeśli ludzie mogą zapłacić do drugiego terminu, dlaczego nie mogą nauczyć się płacić do pierwszego terminu?

Praktyczne i prawne konsekwencje niespłaconych mandatów

Co do mandatów z fotoradarów, oprócz ustępstw deputowanych wobec wyborców poprzez nacisk na przedłużenie terminu, istniał również praktyczny aspekt – sądy zostałyby zasypane sprawami dotyczącymi niezapłaconych mandatów, co tylko pogłębiłoby już istniejący problem przeciążonego systemu sprawiedliwości. A sprawy te prawdopodobnie zostałyby rozpatrzone dopiero za cztery lub pięć lat. Jest bardzo prawdopodobne, że za wykroczenie popełnione w 2022 roku, kierowca ostatecznie zapłaciłby mandat dopiero w 2030 roku. Czy z tak wolno działającym systemem sprawiedliwości dziwi fakt, że ludzie nie spieszą się z płaceniem swoich mandatów?

Odpowiedzialność za sprawdzenie i uregulowanie mandatów

Deputowani twierdzili, że nie można oczekiwać od ludzi, że będą sprawdzać na stronie internetowej, czy nałożono na nich mandaty. Czy jednak nie wysyłano listów do kierowców informujących ich o mandatach? Oczywiście, wszyscy na Cyprze twierdzą, że nie otrzymali żadnej poczty dotyczącej mandatów, dlatego takie korespondencje są wysyłane pocztą rejestrowaną. Co ciekawe, nigdy nie ma problemu z otrzymaniem rachunków za prąd na czas. Jeśli władze nie zaczną stanowczo egzekwować terminowej płatności mandatów, ta nieznośna sytuacja z setkami tysięcy niezapłaconych mandatów tylko się pogorszy.