Chiński system sygnalizacji świetlnej z licznikiem odliczającym czas do zmiany świateł
Rząd otrzymał ultimatum: w ciągu sześciu miesięcy ma zainstalować liczniki odliczające czas do zmiany świateł na sygnalizacjach świetlnych wyposażonych w kamery, lub całkowicie wyłączyć system monitoringu drogowego. Nowe prawo, uchwalone przez parlament w połowie marca, zapowiada kolejną spektakularną odsłonę biurokratycznej niemocy.
Stara technologia versus nowa technologia
Minister Transportu, Alexis Vafeades, wielokrotnie podkreślał w wywiadach, że obecne sygnalizacje świetlne z kamerami nie zostaną wyposażone w liczniki odliczające czas. Dlaczego? Ponieważ, jak twierdzi, miały one zostać zastąpione nowej generacji “inteligentnymi” sygnalizacjami świetlnymi, co czyniłoby inwestycję w liczniki bezcelową.
Wizja “inteligentnych” sygnalizacji świetlnych
Minister argumentował, że procedury przetargowe, zabezpieczanie finansowania i instalacja liczników na sygnalizacjach świetlnych, które niedługo miałyby stać się przestarzałe, byłyby stratą czasu i pieniędzy. Co więcej, te futurystyczne inteligentne sygnalizacje świetlne miały być rzekomo niekompatybilne z licznikami odliczającymi czas.
Brak postępów w instalacji nowych sygnalizacji
Minął rok i, co nie jest niespodzianką, inteligentne sygnalizacje świetlne nadal nie są widoczne. Nie tylko ich nie ma, ale również nie zainstalowano żadnego alternatywnego systemu ostrzegawczego, który pomógłby kierowcom przewidzieć, kiedy światło się zmieni.
Parlament znowu interweniuje
Teraz, rok później, parlament uchwalił prawo wymagające liczników odliczających czas na wszystkich sygnalizacjach świetlnych z kamerami – w ciągu sześciu miesięcy. Czy minister nagle przyspieszy instalację “inteligentnych” sygnalizacji świetlnych, aby uniknąć montażu liczników? Kto wie. Czy minister w końcu zainstaluje wcześniej obiecane światła ostrzegawcze? Znowu, kto wie. Ale biorąc pod uwagę tempo działań rządu, termin sześciu miesięcy prawdopodobnie minie, a nic się nie zmieni. A jeśli tak się stanie, nowe prawo jest jasne: system monitoringu drogowego zostanie zawieszony.
Możliwe konsekwencje nowego prawa
Nowe prawo ma ogromne konsekwencje. Może ono stanowić precedens prawny dla kwestionowania wcześniejszych mandatów. Co jeśli wszyscy kierowcy, którzy już zapłacili mandaty, zdecydują się na podjęcie działań prawnych?